niedziela, 12 października 2014

Na Święty Krzyż

Po rodzinnych uroczystościach postanowiliśmy w drodze powrotnej zatrzymać się w Nowej Słupi i wejść na Święty Krzyż.
Chwilka modlitwy z kaplicy relikwii, zaglądnięcie na dziedziniec, odkupienie zagubionych na wakacjach "dyszek" i już schodziliśmy w dół.
Mimo atakującej grypy i SyndromuDniaNastępnego, udało nam się pokonać trasę tam i z powrotem do Emeryka choć zajęło nam to 2.20 h bez M&Msów ;-)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz