czwartek, 25 grudnia 2014

sobota, 6 grudnia 2014

Spacery pośród szadzi.

Szadź powstała prawdopodobnie po inwersji pięknie przyozdobiła krajobraz. I utrzymuje się już od kilku dni. Dobra pogoda na spacery bo ciepło pewnie od chmur. Mino tych chmur jednak brak światła powoduje, że niebo bardzo "puste".
Nonohana została w domu. :-)










trznadel



środa, 12 listopada 2014

Krótka wizyta w Sieniawie.

Sieniawa po 11 listopada wygląda raczej smutno. Nie było może zimno ale odbyliśmy tylko krótki spacer wokół pałacu. Ubyło kilka starych drzew od naszej ostatniej wizyty - cóż czas robi swoje.
P.S. Dmuchawy do liści są naprawdę na dłuższa metę nie do zniesienia.














niedziela, 19 października 2014

Korbania późnym październikiem.

Jesienne wejście na Korbanię.
Terka -  Korbania - przełęcz Hyrcza - Łopienka- Terka/ asfalt/ :-(

Wiatry we włosach, czasem słońce czasem groźba deszczu, przedziwna lekkość bytu / to chyba to odchudzanie/ i nostalgia. To słowo użyte tu i teraz jest absolutnie adekwatne. Jak nigdzie indziej.
Błota błota błota - buty też dzielą się na szczęśliwe i czyste.
No i Medal Dla Najdzielniejszych Cukierków Czekoladowych Świata. ;-)

Widok z Korbani.

Widok z Korbani -Solina.

Widok z Korbani -zoooooom Solina.
Widok z Korbani - tama na Solinie

Widok z Korbani - wysokie Bieszczady.

przełęcz Hyrcza

przełęcz Hyrcza

przełęcz Hyrcza

Tej cerkwi nikomu przedstawiać nie trzeba.

Nono- hana w Łopience.
Słaba bateria w aparacie i paluch na obiektywie ale pamiątka jest.:-)

niedziela, 12 października 2014

Na Święty Krzyż

Po rodzinnych uroczystościach postanowiliśmy w drodze powrotnej zatrzymać się w Nowej Słupi i wejść na Święty Krzyż.
Chwilka modlitwy z kaplicy relikwii, zaglądnięcie na dziedziniec, odkupienie zagubionych na wakacjach "dyszek" i już schodziliśmy w dół.
Mimo atakującej grypy i SyndromuDniaNastępnego, udało nam się pokonać trasę tam i z powrotem do Emeryka choć zajęło nam to 2.20 h bez M&Msów ;-)